Linki News Kontakt O nas Reklama Regulamin FAQ Dodaj opinie Partnerzy Zaproś znajomego Dodaj do ulubionych Angielski Polski
Angielski Polski
Artykuły
Columbia powraca-w jakim stylu?
24-01-10

 

Po kilku latach nieobecności marka Columbia wróciła do Polski. Do tej pory nie wszystkim kojarzyła się z odzieżą outdoorową, raczej z odzieżą dla osób po 50., szczególnie mężczyzn lubiących łowienie ryb, czy polowania.

 

Tym razem jednak wydaje się, że grupy docelowe zostały nieco lepiej określone. Widać to na konkretnych modelach kurtek, szczególnie damskich, które idealnie wpisują się w najnowsze trendy modowe. Nowoczesny krój i różnorodna kolorystyka to nie wszystko, co Columbia proponuje na sezon zimowy 2009/2010.

 

Warto zwrócić uwagę na zastosowane technologie, ponieważ to właśnie one, a co za tym idzie funkcjonalność odzieży jest dla nas najważniejsza. Prawie każdy model odzieży wierzchniej wyposażony został w technologię Omni-Shield, która wyróżnia się nie tylko nieprzemakalnością, ale i odpornością na plamy i zabrudzenia. Niestety, Columbia nie podaje konkretnych parametrów wodoodporności dla danego modelu, co stawia ją na dalszym miejscu w stosunku do innych, choćby i naszych rodzimych, firm.

 

Kolejna użyta technologia działa podobnie jak GORE-TEX, jest jednak produktem Columbia Sportswear Company. Omni-Tech, bo tak się nazywa, odpowiada za wodo- i wiatroodporność oraz oddychalność. Jednak dokładnej specyfikacjji technicznej brak. Na pewno wybierając konkretną kurtkę zimową typu outdoor kierować się będziemy nie tylko parametrami, ale i rodzajem materiału, z którego jest zrobiona. Próżno szukać na jedynej dostępnej dla przeciętnego trekkingowca stronie internetowej producenta jakichś normalnych tkanin. Nie dość, że strona anglojęzyczna, to i kurtka w 100% z poliestru "Way to FadeTM" czy 100% nylonu "InspirationTM printed taffeta". A cóż to znaczy? Czy takie enigmatyczne nazwy to jedynie chwyt marketingowy, mający na celu zapewnić wysoki obrót sprzedaży? Prawda, są intrygujące, ale tylko na pierwszy rzut oka. Przecież czym jest poliester to każdy wie, nie potrzebne do tego określenia w rodzaju "Chamois TouchTM".

 

Na pewno bardzo praktyczny jest system Interchange, pozwalający za pomocą zamków i zaczepów zintegrować kurtkę wierzchnią i podpinkę (polara bądź ocieplinę) w jedno, jak również nosić te rzeczy oddzielnie. Podobno to właśnie Columbia wprowadziła jako pierwsza  w latach 80. na rynek ten właśnie koncept. Tylko czy każdą kurtkę można połączyć z każdym polarem? Prawdę mówiąc, nie sądzę. Nie ma informacji na ten temat, choć byłaby bardzo przydatna. Pozwoliło by to np. rozłożyć zakup na raty. Jednego dnia kupić kurtkę, jakiś czas później polar. Na pewno jest to bardziej oszczędne rozwiązanie, niż kupowanie całego kompletu na raz.

 

Osobną kwestią jest relacja jakość - cena. Na pewno Columbia jest profesjonalną marką outdoorową, istniejącą od wielu lat, nie zaprzeczalne jest jej doświadczenie i innowacyjność wprowadzanej na rynek odzieży. Nie chcę przez to powiedzieć, że płacimy jedynie za markę, pewien symbol, ale również za jakość, nowoczesne technologie i wzornictwo. Jednak w zimowej kolekcji próżno szukać profesjonalnych kurtek nadających się do wspinaczki czy trekkingu. Niestety dominuje głównie odzież narciarska i snowboardowa, może z wyjątkiem polarów, które mają przecież zastosowanie uniwersalne. Jednak kiedy przyjrzymy się bliżej zimowej kolekcji     The North Face, który jest jak się wydaje jednym z głównych  konkurentów Columbii, zobaczymy o wiele lepszy, trafniejszy target. TNF nie ogranicza się jedynie do tego, co jest modne w danym sezonie (vide damska The Hayworth Jacket Columbii), ale składa propozycję osobom  uprawiającym różnorodne zimowe sporty outdoorowe.

 

Czy w wyżej wymienionej kurtce chciałybyśmy jeździć poza trasami narciarskimi, chodzić na skiturach przez urokliwy Beskid Niski, czy też wędrować jego szlakami? Myślę, że nie, ale za to na pewno na trasach narciarskich w Livigno obejrzałaby się za nami z zazdrością nie jedna narciarka :-) Zresztą firma tak zachęca do kupna tego modelu: "Glamorous movie queen meets slope-side style extraordinaire in one pretty, waterproof package".

 

Za taką "reklamę" przyjdzie nam słono zapłacić. Cena tego modelu to około 900 PLN. Podobnie kształtują się ceny innych modeli Columbii. Poza wyżej wymienionymi technologiami    i kilkoma praktycznymi kieszonkami nie ma w nich zbyt wiele, co mogłoby uzasadniać taką cenę. Izolacja to głównie sztuczne włókna, a ich gramatura oscyluje w tym przedziale cenowym między 40 a 60.

 

Natomiast podobna kurtka TNF, "WOMEN'S GREENLAND JACKET" w tej samej zresztą cenie, ma wypełnienie z gęsiego puchu (550 g), jest nieprzemakalna i oddychająca, i równie kobieca, lecz o bardziej uniwersalnym zastosowaniu właśnie ze względu na design.

 

Trudno przewidzieć, jakie trendy będą dominować w wiosennych kolekcjach obu tych marek. Myślę jednak, że grupy docelowe pozostaną  te same. Czy w takiej sytuacji warto nosić modną i drogą odzież Columbii? Na to pytanie nie odpowiem. Natomiast myślę, że tego rodzaju targetowaniem firma ta traci bardzo duży krąg potencjalnych odbiorców.                                                       

Autor: Emilia Götz



Komentarze
  • Nie ma żadnych komentarzy
Copyright by planetagor.pl