Linki News Kontakt O nas Reklama Regulamin FAQ Dodaj opinie Partnerzy Zaproś znajomego Dodaj do ulubionych Angielski Polski
Angielski Polski
Artykuły
Chochołowska - najdłuższa tatrzańska dolina
28-07-14

 

ChochołowskaTREKKING. Dobrze widoczny Kominiarski Wierch, po prawej zbocza Ornaku. Na pierwszym planie góralskie szałasy. I tysiące krokusów. Jeden z klasycznych motywów tatrzańskich pejzaży. Dolina Chochołowska. Jej nazwa pochodzi od znajdującej się o kilkanaście kilometrów dalej wsi Chochołów - której mieszkańcy przez wieki korzystali ze znajdujących się tutaj polan i hal. Dziś „dzielą“ się tym bogactwem z tysiącami turystów.

 

Największa i najdłuższa dolina w polskich Tatrach, lewa odnoga doliny Czarnego Dunajca. Powierzchnia 35 km2, długość 10 km. W dolnej części, zbudowanej głównie ze skał osadowych, dolina to głęboki wąwóz - z przewężeniami zwanymi bramami. Za rzeźbę tej części doliny odpowiadają przede wszystkim zjawiska krasowe. W górnej częśći, ukształtowaną przez działalność lodowca, zbudowanej głównie z genjsów i granitów, Chochołowska rodziela się na trzy ramiona: Dolinę Starorobociańską, Dolinę Chochołowską Wyżnią i Dolinę Jarząbczą. Inne mniejsze dolinki to Mała Sucha Dolina, Wielka Sucha Dolina, Dolina Huciańska, Dolina Dudowa, Dolina Trzydniowiańska, Dolina Głębowiec, Dolina Długa, Wielkie Koryciska, Małe Koryciska. Dawniej dolina była ważnym ośrodkiem pasterskim, wydobywano tu także rudy żelaza. W wyniku halnego z grudnia 2013 roku powalone zostały setki drzew, przez kilka dni nawet szlak prowadzący drogą do schroniska był zamknięty.

 

Mimo, iż dolina leży na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego nie jest jego własnością - należy do Wspólnoty Leśnej Uprawnionych Ośmiu Wsi z siedzibą w Witowie. Całość gruntów należących do Wspólnoty to 3080 ha, z czego 2230 ha znajduje się w granicach TPN. Z tego powodu prowadzona jest tu niewielka gospodarka leśna oraz wypas bydła. Wspólnota powstała jeszcze w 1819 roku, kiedy miejscowi chłopi mieli odkupić od nowego właściciela okolice Chochołowa (tzw. państwo czarnodunajeckie). Ponieważ w tamtych czasach chłopi nie mogli stać się oficjalnymi właścicielami ziemi na swojego pełnomocnika wybrali ks. Józefa Szczurowskiego, pochodzącego z tych okolic. Po transkacji ksiądz poczuł się jednak właścicielem i ziemi i chłopów. Procesy w kolejnych sądach trwały aż 43 lata. Pełne prawo do gospodarowania lasami w dolinie górale odzyskali ostatecznie w ... 1983 roku.

 

Większość z nas zaczyna wędrówkę Chochołowską od Siwej Polany (910-935 m.n.p.m.), gdzie znajduje się parking, liczne punkty gastronomiczne i gdzie kupujemy bilety na wstęp do Parku (sprzedawany przez Wspólnotę Ośmiu Uprawnionych Wsi). Siwa Polana nie leży jeszcze na terenie  TPN i właściwy zielony szlak prowadzącyc do schroniska na Chochołowskiej zaczyna się tuża Polaną. Szlak zielony prowadzi z wylotu Doliny Kościelskiej, gdzie łączy się z Drogą pod Reglami. Na Polanie znajduje się sporo szałasów, gdzie możemy kupić góralskie wyroby np. oscypki i bundz. Znajdziemy także krzyż postawiony przez górali w miejscu lądowania papieskiego helikoptera w 1983 roku. Szlak poprowadzony jest oczywiście dnem doliny, w wędrówce towarzyszy nam szum Potoku Chochołowskiego. Jego źródła znajdują się na stokach Wołowca. Potok zmiania potem nazwę na Siwą Wodę, a po połczeniu się z Kirową Wodą w Witowie staje się Czarnym Duajcem, który z kolei w Nowym Targu łączy się z Białym Dunajcem i nazywa się już po prostu Dunajec. Żródła tej kojarzonej z Pieninami rzeki znajdują się więc na stokach tatrzańskiego Wołowca.

 

Siwa Polana

Siwa Polana. Wylot dolin znajduje się nieco dalej na południe, ale to tutaj zdecydowana większość turytów rozpoczyna wędrówkę.

fot.: Paulina Wojciechowska

 

Na samym początku spaceru Doliną Chochołowką, niecałe 2 km od parkingu od głównej doliny odziela się mniejsza - Wielkie Koryciska. Dolinka ma w wielu miejsach charakter wąwozu, niestety nie jest dostępna dla ruchu turystycznego (rezerwat Koryciska). Znajduje się tam między innymi 33-metrowy wodpospad i jaskinia Schron.

 

Pierwsze z przewęzeń to Niżna Brama Chochołowska. Na tzw. Skale Kmietowicza wisi tabliczka zawieszona w 1901 roku, upamiętniająca księdza Leopolda Kmietowicza, wikarego Chochołowa, który był jednym ze współorganizatorów Powstania Chochołowskiego tzw. „Poruseństwa. Powstanie miało być częścią „ogólnonarodowego“ Powstania Krakowskiego. Wzieli w nim udział górale z Chochołowa, Cichego, Dzianisza i Witowa - buntowali się nie tylko przeciwko władzy zabrocy - ale także przeciwko swojemu dziedzicowi Kajetanowi Borowskiemu, z którym od dawna byli w sporze (dotyczyło to m.in. o własności ziem, o których pisałam powyżej). Całe wystąpenie zbrojne trwało zaledwie kilka dni, począwszy od 21 lutego 1846 r., kiedy to oddział liczący tylko 30 osób zaatakował posterunek austriackiej straży granicznej w Chochołowie. Po sukcesie tej akcji celem stała się komora celna w Suchej Górze, chciano w ten sposób zdobyć funudsze na broń (zabrano tylko środki pochodzącego z ceł z Galicji, część węgierską zostawiono). Atak również zakończył się powodzeniem, a jeden ze strażników przyłączył się nawet do powstańców. 22 lutego werbowano okolicznych chłopów - udało się zaangażować ich ok. 500. Niestety później nie było już tak dobrze i ostatecznie powstanie skończyło się klęską. Około setkę powstańców wtrącono do więzień, ksiądz Kmietowicz miał zostać skazany na śmierć, ale ponieważ żaden biskup nie chciał zdąć z niego święceń kapłańskich wyrok zamieniono ostatecznie na 20 lat więzienia. Dzięki Wiośnie Ludów, która wybuchła w 1848 udało się jednak uwolnić większość powstańców.

 

Ok. 30 metrów od Skały Kmietowicza znajduje się Wywietrzysko Chochołowskie  - wypływa tutaj część płynących pod ziemią wód Potoku Chochołowskiego, jest także zasilane z podziemnego systemu jaskiń w masywie Kominiarskiego Wierchu. Żeby je zobaczyć trzeba zejsć ok. 1-2 min ze ścieżki. Na podstawie barwienia wód stwierdzono, że na przebycie kilometrowego odcinka z Wyżniej Bramy (gdzie część wód potoku "znika" - fachowo nazywa się to ponory) woda potrzebuje ok. 40 godzin!

 

Kolejny charakterystyczny element chochołowskiego krajobrazu to polana Huciska (982 m.n.p.m). Dojeżdża tu bardzo osobliwy środek lokomocji - kolejka "Rakoń" - stylizowany na lokomotywę traktor z podczepionymi wagonikami. "Ciuchcia" kursuje tutaj z Swiej Polany, a jednorazowo na "pokład" zabiera 50 osób. W okolicach polany prowadzone były prace górnicze (wydobywano rudy żelaza), stąd jej nazwa. Dziś znajduje się tutaj pasterski szałas i mała kapliczka. Niedaleko za polaną do dna doliny dochodzi szlak czarny - Ścieżka nad Reglami.

 

Polana Huciska

Polana Huciska

fot.: Paulina Wojciechowska

 

Kolejne przewężenie w dolinie to Wyżnia Brama Chochołowska (około kilometra od Niżnej Bramy)- utworzona przez czoła grzbietów

Kominiarskiego Wierchu i Bobrowca. W pobliżu Wyżniej Bramy, w masywie Bobrowca, znajduje się największa jaskinia Doliny Chochołowskiej - Szczelina Chochołowska (ponad 2,3 km).

 

Kolejne minuty marszu i jesteśmy już przy Leśniczówce TPN - dawniej był tu pierwszy turystyczny obiekt w dolinie - schronisko Blaszczyńskich. To ostatnie miejsce, do którgo można dojechać wypożyczonym koło parkingu rowerem. Zaraz za Leśniczówką od głównej doliny ochodzi 5-kilometrowa Dolina Starorobociańska oraz jej boczne odgałęzienie, Dolina Iwaniacka. Doliną Iwaniacką biegnie żółty szlak na Przełęcz Iwaniacką (1459 m.n.p.m)- a następnie do schroniska na Hali Ornak w Dolinie Kościeliskiej - jest najkrótkszy szlak łączący obie doliny. W tym miejscu drga robi się nieco bardziej stroma - wkraczamy wówczas na morenę lodowca.

 

Na znajdującą się kilkanaście minut maruszu niewielką Polanę Trzydiówka możnaby nie zwrócić uwagi, gdyby nie odchodzący stąd czerwony szlak na Trzydniowiański Wierch (1758 m.n.p.m). Polanka służyła kiedyś wypasowi owiec, dziś jednak w większości zarosła. Chwilę potem nasz szlak zaczyna wreszcie robić się widokowy!

 

Polana Chochołowska - położona jest na wysokości 1090 -1150 m.n.p.m. Na Polanie, 5 minut czarnym szlakiem od schroniska, znajduje się kapliczka pw. św. Jana Chrzciciela. Od końca czerwca do września o godz. 13:00 obprawiane są Msze Święte. Na Polanie odbywa się tzw. kulturowy wypas owiec, znajduje się też mnóstwo szałasów pasterskich - dawniej polana była jednym z ważniejszych ośródków pasterstwa i wchodziła w skład Hali Chochołowskiej.

 

Polana Chochołowska o świcie

Polana Chochołowska o świcie. Widać tzw. Mnichy Chochołowskie, w masywie Bobrowca.

fot.: Paulina Wojciechowska

 

Na Polanie Chochołowskiej oczywiście schronisko - moim zdaniem jedno z fajniejszych w Tatrach. Co prawda nie ma nic wspólnego z przytulną, górską chateńką - oferuje aż 121 miejsc noclegowych plus dodatkowe miejsca "na glebie", gdyby łóżek zabrakło (a to może się zdarzyć np. w słoneczny weekend po "otwarciu" Tatr słowackich). Najtańsze miejsca w 14-osobowym pokoju kosztują 25 PLN. Obsługa symaptyczna i jeszcze przed projektem Zielone Schroniska wystawiono w kuchni turystycznej czajnik - dobrodziestwo dla turystów wyruszających wcześnie na szlak lub marzących o ciepłej herbacie już po zmaknięciu bufetu Wink W Chochołowskiej było kilka schronisk turystycznych, to w obecnej postaci zostało zbudowane w latach 1951-1953. Schronisko od 2010 nosi imię Jana Pawła II - na pamiątkę papieskiej wizyty z 1983 roku. Czas przejścia z Siwej Polany to ok 2h. Oczywiście jeśli schronisko jest celem „samym w sobie“ wycieczka trwa zwkle dużo dłużejWink

 

Symbolem polany i doliny są krokusy - rozkwitające tatrzańską wiosną, szczególnie piękne właśnie tu, na tle ośnieżonych szczytów. Krokus, czyli bardziej fachowo szafran spiski, pojedynczy, o fioletowo-liliowej barwie kwiat o sześciu płatkach korony pojawia się przed rozwojem liści. Kwitnie zwykle ok. 2-3 tygodni. Kwiaty te rosną oczywiście nie tylko w Dolinie Chochołowskiej - obecne są na wszystkich tatarzńckich polanach do 1500 m.n.p.m. - ale tutaj wyglądają jakoś szczególnie pięknie... W sezonie krokusowym do doliny zdążają tłumy - żeby nacieszyć się kwiatami warto zatem zanocować w schronisku i podziwiać je rano i wieczoremWink

 

Chochołowska - ujęcie klasyczne. Byłam tu już kilkanaście razy, ale wciąż jestem tym miejscem zachwycona.

fot.: Paulina Wojciechowska

 

Z samej Polany Chochołowskiej rusza kilka wspaniałych szlaków turystycznych. Zielony - prowadzi przez Dolinę Chochołowską Wyżnią do przełęczy Zawarcie (czas 2:20), skąd w około 5 minut możemy znaleźć się na szczycie Rakonia (1879 m.n.p.m.) a dalej przez Długi Upłaz - na Grzesiu (1653 m.n.p.m). Odbijając na lewo wejdziemy na Wołowiec skąd w kikadziesiąt minut można się znaleźć na słynnych skalistych Rohaczach. Żółty szlak wprowadza na Grzesia w czasie 1:30 (1653 m.n.p.m. - po słowacku szczyt to Lucna), z ustawionym na szczycie krzyżem upamięniającym spotkania opozycyjnych działaczy w czasach Układu Warszawkiego. Z Grzesia słowackim szlakiem możemy zejśc do Doliny Zadniej Latanej. Czerwono znakowana ścieżka wprowadza na Trzydniowiański Wierch przez Dolinę Jarząbczą.

 

W Chochołowskiej kręcono scenę z kuligiem dla filimu Potop oraz jednej z odcinków serialu Janosik :)

 

Propozycje wycieczek:

 

-Dla początkujących: Z Polany Chochołowskiej na Grzesia. Jeśli starczy sił i ochoty warto przejść się granią na Rakoń i zejść Doliną Wyżnią Chochołowską.

 

-Dla średniozaawansowanych: Na Trzydniowiański Wierch Doliną Jarząbczą, później na Kończysty i Starorobociański - powrót grzbietem Ornaku i na Przełęcz Iwaniacką. Z Iwaniackiej można zejść zarówno schroniska w Chochołowskiej jeśli chcemy przejść trasę na lekko i na Ornak jeśli idziemy z plecakiem.

 

Dla średniozaawansownych: Na Wołowiec, a następnie na Jarząbczy Wierch, Kończysty i Trzydniowiański.

 

Dla łojantów: grań otaczająca dolinę: Grześ-Rakoń-Wołowiec-Łopata-Jarząbczy-Kończysty-Starorobociański-Ornak-Iwaniacka Przełęcz. Można dorzucić jeszcze Błyszcz i Bystrą.

 

Na brzydką pogodę: Ścieżką nad Reglami przez Przysłop Kominiarski - można dojść aż do Kalatówek, albo skręcić w stronę Zakopanego wcześniej, w dowolnej dolince, ktorą ścieżka przecina.

 

Dla wielbicieli skalistych grani: Doliną Wyżnią Chochołowską na Zawarice na następnie na Wołowiec - stad pryekracyamz granic polsko-słowacką i idyiemz na Rohacze. Zejść można do Żarskiej Chaty albo wrócić tą samą drogą. Warto pamiętać o posiadaniu ubezpieczenia na wypadek akcji ratunkowej na Słowacji.

 

Dla spacerowiczów: Po dojściu do schroniska warto przejść się jeszcze Doliną Jarzabczą tzw. szlakiem papieskim (biegnie razem ze szlakiem na Trzydniowiańki Wierch.

 

W każym wariancie gorąco polecam!

 

Linki, źródła:

http://www.chocholowska.zakopane.pl/index2.html - oficjalna stronka schroniska

http://www.muzeumtatrzanskie.com.pl/?strona,menu,pol,glowna,1394,0,1391,muzeum_powstania_chocholowskiego,ant.html - Muzeum Powstania Chochołowskiego

http://kamery.topr.pl/kamery.html- na ostatniej z kamerek możemy zobaczyć na żywo szczyty otaczające Chochołowską (Jarząbczy, Łopata, Wołowiec)

http://www.planetagor.pl/places/application/TrialsSearch.php?name=chocho%C5%82owska&page=1&gallery_view=0 - po wpisaniu "chochołowska" znajdziemy 59 tras dodanych przez Planetowiczów, z pewnością jednak jest to tylko część szlaków przemierzanych w otoczeniu tej pięknej doliny!

 

Autorka: Paulina Anna Wojciechowska

Redaktorka Działu Trekking

 

 


Komentarze
  • Nie ma żadnych komentarzy
Copyright by planetagor.pl