Linki News Kontakt O nas Reklama Regulamin FAQ Dodaj opinie Partnerzy Zaproś znajomego Dodaj do ulubionych Angielski Polski
Angielski Polski
Artykuły
Burza w górach
31-05-16

Burza w górach

TREKKING. Sezon wiosenny i wczesnoletni charakteryzuje się bardziej intensywnym występowaniem burz. Szczególnie dotyczy to terenów górskich, a przede wszystkim gór wyższych- Tatr i Beskidów. Jak powstaje burza? Jak poradzić sobie z tym zjawiskiem, jak go rozpoznać i  ominąć albo po prostu wystrychnąć na dudka? Pewnie każdy chciałby wiedzieć :-) Przypominamy  artykuł, który być może pomoże  Wam nabyć nieco więcej  wiedzy, dzięki której będziecie mogli poczuć się bezpieczniej w górach - szczególnie teraz - kiedy w górach "napięcie wisi w powietrzu" ...

 

Podstawową rzeczą jest rozpoznać wroga, aby go pokonać. Ale jak rozpoznać burzę jeszcze przed wyjściem z domu? Jest na to sposób. Po pierwsze planując wycieczkę należy sprawdzić prognozę pogody np. na meteo.pl, ponieważ serwis ten pokazuje nam możliwość opadu konwekcyjnego (w więc związanego z frontami burzowymi) na dany dzień. Wystarczy kliknać na mapkę w interesujace nas miejsce w Polsce i pojawi się nowe okno z diagramem pogody. W diagramie opad konwekcyjny jest zaznaczony w postaci jasnozielonych słupków.

 

Diagram. Rozpoznawanie konwekcji na przykładzie prognozy pogody ICM meteo.pl

 

Jeśli słupki są wysokie, to znaczy że prawdopodobieństwo wystąpienia burzy w dany dzień  jest znaczne. Odczytując z diagramu orientacyjnie godziny opadów, a są to zazwyczaj godziny popołudniowe, możemy po prostu wcześniej wyjść w góry tak, by być już o godzinie 9 - 10 na szczycie, a w godzinach wczesnopopołudniowych być już na parkingu koło naszego samochodu bądź w schronisku. Wtedy, gdy pierwsze krople deszczu zaczną spadać z nieba- my spokojnie popijamy sobie goracą herbatkę lub zimne piwko. Minusem tego triku jest bardzo wczesna pobudka. Ale za to dzień zostaje w pełni wykorzystany na górskie wędrówki.  Poza tym rankiem kąt padania promieni słonecznych jest  świetny z punktu widzenia tych, którzy chcą zrobić ładne fotki.

 

Kolejną rzeczą przydatną w wędrówkach górskich w czasie niepewnej pogody  (to znaczy takiej kiedy może wystąpić burza) jest zaprzyjaźnienie się z typowymi chmurami burzowymi oraz etapami powstawania takich chmur. Chmury burzowe powstają z chmur typu cumulus, które we wczesnej fazie rozwoju przedstawia poniższe zdjęcie.

 

 

Zdj. 1. Chmury typu cumulus.

 

Te zaś, gdy przy "sprzyjajacych warunkach" nadmiernie zaczynają się rozrastać, przeradzają się w Cb-ki czyli Cumulonimbusy - chmury burzowe, takie jak na zdjęciu poniżej. No to już znamy wroga...

 

Zdj. 2. Burzowa chmura typu cumulonimbus.

 

Kluczowe, w tym momencie pytanie to: jak rozpoznać czy danego dnia powstaną takie chmury? Odpowiedź jest zarówno  po części prosta i po części trudna. Prosta - bo wystarczy kontrolować niebo. Zazwyczaj około godziny 9.00,  10.00 na niebie w lecie zaczynają powstawać chmury (w przypadku bezchmurnej nocy). Nabierają wtedy kształtów jak na obrazku nr 1. Wraz z upływem czasu  robią się coraz grubsze i czasami ich podstawa ciemnieje, aby w okolicach godziny 16.00 - 17.00 powoli znów rozpraszać się i zanikać.

 

Czasami jednak niektóre z tych chmur bardzo gwałtownie rozwijają się w pionie. Sposób pionowego formowania się chmury burzowej możecie zaobserwować na poniższym zdjęciu.

 

 

Zdj. 3. Pionowe rozwój się chmury burzowej.

 

Pojawienie się typu chmury na niebie powinno być dla nas sygnałem ostrzegawczym. Takie właśnie chmury mogą być dla nas w górach zagrożeniem przeradzając się w chmurę burzową. Nasze podstawowe działania, po zaobserwowaniu tego typu chmur powinny sprowadzać się do kontrolowania stanu nieba. Czy chmury stają się coraz wyższe i czy rozwijają się w pionie? Czy też wyglądają "jak placki"? (wtedy na pewno nic nam nie grozi!)

 

Jeśli chmury się rozwijają w pionie, to zwróćmy uwagę, czy rozwój następuje szybko czy też powoli. Im szybszy rozwój pionowy chmury tym większe prawdopodobieństwo przerodzenia się jej w Cb - stąd już bardzo blisko do błysków grzmotów i ulewy. Jeśli chmura przerodzi się w typowy Cb, o kształcie wielkiego kowadła, takiego jak na poniższym zdjęciu to najczęściej "klamka zapadła" - mamy burzę.

 

 

Zdj. 4. "Klamka zapadła" - mamy burzę. I co teraz?

 

Choć robi się już stosunkowo niebezpiecznie, to jednak pojawienie się na niebie chmury z załaczonego obrazka  nie oznacza jeszcze tragedii, bo bardzo ważne jest, gdzie znajduje się chmura burzowa w stosunku do nas i  kierunku wiejącego wiatru. Bardzo często możemy spokojnie dalej wędrować, gdy taka chmura znajduje się po stronie zawietrznej i tylko ominie nas z boku lub będzie się utrzymywać daleko na horyzoncie.

 

Jeśli tak się jednak nie dzieje i chmura ewidentnie kieruje się w naszym kierunku, pozostaje nam tylko znaleźć schronienie, by bezpiecznie przeczekać burzę i przy tym nie zbytnio nie zmoknąć. Jeżeli w tym momencie znajdujemy się na grani, grzbiecie, szczycie lub innym eksponowanym miejscu - należy zejść niżej, ponieważ takie miejsca są szczególnie narażone na uderzenia piorunów. Stronimy wówczas od miejsc z wszelkimi metalowymi ubezpieczeniami typu klamry, łańcuchy, gdyż są one bardzo dobrymi przewodnikami ładunków elektrycznych. Jeżeli znajdziemy dobre miejsce na przeczekanie burzy (trzeba wystrzegać się znajdowania sobie schronienia pod wysokimi drzewami), to siadamy na plecaku, w taki sposób, by plecami nie opierać się o skałę, nogi trzymamy razem, blisko siebie, postawione na ziemi przed sobą. Więcej na temat profilaktyki i bezpiecznych zachowań w czasie burzy w górach znajdziecie w filmie TOPR - "Burze".

 

 

 

Dlaczego tak trudne jest przewidzenie  i zrozumienie procesu jak powstaje burza? Ponieważ wymaga posiadania niezbędnego doświadczenia, a tego niestety nie da się nabyć od razu. Ale bywa też tak, że pomimo tego nie jesteśmy pewni, co zrobić. Często przecież idziemy przez las, niebo mamy przysłonięte przez drzewa albo góry i trudno nam dostrzec położenie chmur i zidentyfikować ich rodzaj. Nasuwa się pytanie - jak postąpić w takim przypadku?

 

Podobnie jak w trakcie zagrożenia lawinowego można odpowiedzieć: nie jesteś pewien, co zrobić - to nie idź dalej. Ale decyzja oczywiście jest zawsze indywidualna, każdy decyduje o sobie sam.

 

P.S. Pocieszające jednak jest to, że wraz ilością wycieczek i nabytego doświadczenia w rozpoznawaniu nieba i pogody jesteśmy coraz bardziej świadomi zagrożeń i coraz łatwiej będzie nam takie decyzje podejmować. Życzymy więc rozważnych decyzji i zawsze bezpiecznych powrotów do schroniska!

 

Autor: Grzegorz Jendrzej

Redakcja Planetagor.pl

 

Więcej artykułów:

 

WSPINANIE: czytaj

TREKKING: czytaj

BIEGI GÓRSKIE: czytaj

SKITURY: czytaj

SPELEOLOGIA: czytaj

ROWERY GÓRSKIE: czytaj

 

 


Komentarze
  • Nie ma żadnych komentarzy
Copyright by planetagor.pl