Linki News Kontakt O nas Reklama Regulamin FAQ Dodaj opinie Partnerzy Zaproś znajomego Dodaj do ulubionych Angielski Polski
Angielski Polski
Artykuły
Bieszczadzki klasyk -Połonina Caryńska
08-02-14

 

 

 

 

 

Caryńska - kumulacja 1239TREKKING. Połoniny traw… znane chyba każdemu, kto w Bieszczadach bywa – trasa możnaby powiedzieć klasyczna. Z Ustrzyk do Berehów Górnych czerwonym szlakiem, a w innym wariancie zejście do sympatycznych schornisk - Koliby czy Rawek. Połonina Caryńska.

 

 

Masyw Caryńskiej rozciąga się pomiędzy dolinami potoków Prowcza na północnym-zachodzie i Wołosatego na południowym-wchodzie. Z kolei Przełęcz Przysłup Caryński oddziela połoninę od Magury Stuposiańskiej, a Przełęcz Wyżniańska od Pasma Działu i Małej Rawki. Grzbiet połoniny ciągnie się na długości ponad czterech kilometrów, ma cztery kumulacje, najwyższaosiąga wysokość 1297 m.n.p.m – pozostałe liczą 1148m.n.p.m., 1239 n.p.m. i 1245 m.n.p.m.  Według większości źródeł kumulacja 1297 nosi nazwę Kruhly Wierch, jednak wedłu Wojciecha Krukara, autora słynnej mapy zawierającej wiele lokalnych nazw - Kruhly Wierch to wierzchołek 1239. Grzbiet połoniny porośnięty jest murawą alpejską, gdzieniegdzie także kamiennymi rumowiskami zwane rozsypańcami lub grehotami. Przy dobrej pogodzie widok z Połoniny Caryńskiej jest bardzo rozległy.  Poza najbliższymi sąsiadami świetnie widzimy gniazdo Tarnicy, Otryt, Góry Sanocko-Turczańskie, Dwernik-Kamień, a także Bieszczady Ukrainy i Słowacji (Bukowskie Wyrchy). Nazwa połoniny wywodzi się najprawdopodobniej od słowa „tara” lub „cara” – z rumuńskiego to miejsce leżące powyżej uprawianej ziemi. Na północnych zboczach połoniny znajdowała się kiedyś wieś Caryńskie – dziś zachowały się jedynie ruiny cerkwi i cmentarzyk. Dawniej południowe stoki były używane przez mieszkańców Berehów, a północne – Caryńskiego i częściowo Bereżek. W masywie połoniny można napotkać ślady wilka, rysia czy niedźwiedzia :) Całość leży oczywiście na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego.

 

W pobliżu głównego wierzchołka schowana jest jedna ze skrzynek gry terenowej Geocaching - polegającej na szukaniu "skarbów" ukrytych przez innych uczestników.

 

Połonina Caryńska

Połonina Caryńska o świcie, w pobliżu głównej kumulacji. Na drugim planie dobrze widoczne gniazdo Tarnicy z Bukowym Berdem, jeszcze dalej ukraińskie Bieszczady Wschodnie.

fot.: Paulina Wojciechowska

 

Samo słowo "połonina" oznacza miejsce „płone”, czyli puste, nieużyteczne, bo nie nadające się do roli. Połoniny występują w Bieszczadach mniej więcej od wysokości 1050-1250 m.n.p.m. – a więc znaczniej niżej niż "powinno" występować piętro łąk/hal górskich. Nie występuje za to piętro regla górnego oraz kosodrzewiny. Prawdopodobnie do takiego układu roślinności przyczyniły się suche, ciepłe wiatry wiejące z Niziny Węgierskiej, a także po części działalność gospodarcza człowieka. Jeszcze do czasów II wojny światowej intensywnie wypasano tu bydło.

Połonina Caryńska - kumulacja 1239

 Główny Szlak Beskidzki - kumulacja 1239.

fot. Paulina Wojciechowska

 

Zagrożenia Bieszczad może trudno porówywać z zagrożeniami tarzańskimi – jednak i tu trzeba pamiętać o podstawowych zasadach turystyki górskiej – odpowiednim ubraniu, jedzeniu i piciu „z lekkim zapasem”, czołówce i dobraniu trasy do możliwości grupy. Ze względu na dużą otwartą przestrzeń połonina jest mało przyjemnym miejscem podczas deszczu czy silnego wiatru (a wieje dość często!), jest również niebezpieczna w czasie burzy (znane są wypadki śmiertelne). Miłośnicy zimowych wędrówek z pewnością nie zawiodą się pięknem Połoniny Caryńskiej – przy inwersji widok nawet na odległe o ponad 170 km Tatry. Znajdowane w internecie zdjęcia bieszczadzkiej zimy - kuszą, przypominając baśniową Narnię. Trzeba jednak pamiętać, że przy gorszych warunkach - silnym wietrze, niskiej temperaturze i słabej widoczności łatwo o wychłodzenie czy zabłądzenie. Jest to także strefa narażona na zejście lawin. Szczególnie niebezpieczne są strome stoki o wystawie północnej powyżej górnej granicy lasu. Zagrożenie jest też wyższe na szlaku zielonym – o którym nieco niżej. O nieprzyjemnościach w przypadku pogubienia szlaku przekonali się między innymi 2 mężczyźni z Wrocławia, którzy w lutym 1998 roku ponad 40 godzin błąkali się w tym rejonie. Jeden z nich został znaleziony prze patrol graniczny, drugiego pozostawionego na górze (miał chore nogi) bez światła i jedzenia sprowadzali w nocy GOPRowcy. Dziś niby łatwiej dzięki komórkom i GPSom, ale z przypadek z Bukowego Berda pokazuje, że w górach same gadżety nie są gwarancją bezpieczeństwa.

 

 

 

Pierwszy szlak przez połoninę został wytyczony w 1935 roku przez lwowski oddział Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego. Dziś najpopularniejszy sposób wędrowania  to wybór Głównego Szlaku Beskidzkiego – prowadzi on z Ustrzyk Górnych (ok. 650 m.n.p.m.) do Berehów (Brzegów) Górnych. Idąc z Ustrzyk podejściem, ktore nie należy do łagodnych, będziemy na grzbiecie w pobliżu pierwszej kumulacji 1148 m.n.p.m. (Kińcki) w niecałe 2 godziny. Trasa prowadzi cały czas przez las, mijamy także kapliczkę Matki Boskiej. Przejście grzbietem powinno według mapy zająć około godziny - jednak ze względu na fotografowanie, postoje przegryzkowe, postoje na podziwianie widoków i tym podobne zajmuje zwykle wiele więcejWink Przy kolejnej kumulacji - 1239 m.n.p.m. do szlaku czerwonego dochodzi zielony, a główny wierzchołek osiągamy już po tym jak zielony szlak schodzi z grzbietu połoniny. Trasa nie prowadzi już w pobliże ostatniej kumulacji - 1245 m.n.p.m - tylko obniża się w kierunku obwodnicy bieszczadzkiej. Zejście do Berehów trwa około godziny (podejście ok. 2h) -  ten wariant jest najbardziej stromy ze wszystkich prowadzących na połoninę. Ostatni fragment ścieżki prowadzi przez tzw. Berdo Magadowskie. W pobliżu Berehów, zamieszkiwanych obecnie przez jedną rodzinę, znajduje się mały cmentarzyk, odnawiony w 2010 oraz pozostałości po cerkwi. Podchodząc GSB dalej dotrzemy na Połoninę Wetlińską i do najwyżej położonego schroniska w Bieszczadach – Chatki Puchatka. Osoby z dobrą kondycją przejdą obie połoniny jednego dnia.

 

Wzdłuż szlaku prowadzi także ścieżka przyrodnicza "Buk".

 

 

 Caryńska ze szlaku na Wetlińską

Wczesna jesień - Połonina Caryńska widziana ze szlaku na Połoninę Wetlińską

fot. Paulina Wojciechowska

 

Na Połoninę Caryńską możemy dotrzeć także szlakiem zielonym, prowadzącym z bardzo sympatycznego schroniska Politechniki Warszawskiej – Koliba, na Przysłupie Caryńskim, 777 m.n.p.m. Schronisko budowane było w latach 1972-74,  przebudowywane 2008-2010. Idąc w przeciwną stronę dotrzemy na Magurę Stuposiańską, prowadzi stąd też ścieżka przyrodnicza do pozostałości po wsi Caryńskie i Nasicznego a później aż do Krywego w Dolinie Sanu. 3-kilometrowa trasa należy do jednej ze spokojniejszych w tej części Bieszczad, ścieżka jest dość wąska, zarastająca. Według Wojciecha Krurkara szlak w pierwsze częsci, przed niewielkim wzniesieniem przechodzi przez miejsce nazywane Ubiczka, później zaś, grzbieckiem Koszaryszcze. Całe podejście powinno zająć od 2 do 2:30h (chociaż kiedy szłam tą trasą lekko zestresowana rykowiskiem, które brzmiało jak niedźwiedź weszłam w 1:10 Wink ), pokonujemy prawie 500 metrów różnicy wysokości, więc także z tej strony podejście dla mniej wprawnych turystów może się wydawać strome i męczące.

 

Caryńska od Koliby

Szlak od strony schroniska Koliba jest zdecydowanie najbardziej "dziki" ze wszystkich prowadzących na Połoninę.

fot.: Paulina Wojciechowska 

 

Szlak zielony tylko przez trochę ponad kilometr prowadzi grzbietem połoniny  by przedwierzchołkiem 1297 zejść w na Przełęcz Wyżniańską (855 m.n.p.m.) na obwodnicy bieszczadzkiej. Po przekroczeniu drogi ścieżka podchodzi do Bacówki pod Małą Rawką, a jeszcze dalej szlak prowadzi na Małą Rawkę i przez Dział do Wetliny. Trasa prowadzi w większości przez las (okropne drewniane schody!), widoki tylko tuż przy szosie oraz na samej górze. Z przełęczy na grzbiet połoniny podejście trwa najkrócej – bo około godziny. Niestety poza wakacjami masowy transport  na Przełęcz Wyżniańską nie jeździ, a zimą nawet złapanie stopa graniczy z cudem. 

 

 

Ci, którzy marzą o „dzikich” i „bezludnych” Bieszczadach mogą przeżyć spory zawód wędrując grzbietem połoniny latem - tłumy turystów indywidulnych, rodziny, grupy kolonijne i tak dalej... Wiele fanów Bieszczad przyjeżdża tu za to jesienią – kiedy rude połoniny wyglądają szczególnie pięknie… Moim zdaniem to punkt obowiązkowy dla każdego górołaza :)

 

 

Najwyższa kumulacja Połoniny Caryńskiej została zaznaczona jako zdobyta przez 14 Planetowiczów - myślę, że powinno być nas więcej :)

http://www.planetagor.pl/places/application/PlaceView.php?ID=3253

 

Linki, źródła

 

Wojciech Krukar, Bieszczady mapa dla wytrawnego turysty

Stronka schorniska Koliba: http://koliba.bieszczady.pl

Stronka Bacowki pod Małą Rawką: http://www.rawki.pl/

Akcje GOPR Bieszczad 1998: http://www.gopr.bieszczady.pl/index.php?p=historia/akcje&page=10

Opencaching: http://opencaching.pl/viewcache.php?cacheid=1532

 

Autorka: Paulina Anna Wojciechowska

Redaktorka Działu Trekking

 

 

 

 

 


Komentarze
  • Nie ma żadnych komentarzy
Copyright by planetagor.pl