Links News Contact Us About Us Advertisement Terms of use FAQ Add story Partners Invite a friend Bookmark Angielski Polski
Angielski Polski
Articles
Schronisko na Polanie Chochołowskiej
23-03-13

Schronisko ChochołowskaTREKKING Turyści najróżniejszych maści - od skitórowców czy doświadczonych turystów z rakami i czekanami po rodziny z dziećmi, które przybyły tu „na krokusy" - na szczęście miejsca tu dużo, więc wszyscy się pomieścimy, nie będzie „walki o łóżka", a i imrezowicze przy odrobinie dobrej woli pohałasują w świetlicy, a nie w pokojach. Piękny zachód słońca nad Kominiarskim Wierchem... z nadzieją, że następny dzień będzie również piękny.

 

Schronisko znajduje się na wysokości 1146 m.n.p.m. - z kubaturą 9543 m3 jest największym schroniskiem w Tatrach Polskich. W czasach przeturystycznych polana była częścią Hali Chochołowskiej, wypasano tutaj owce (wypas kulturowy odbywa się także dziś). Chochołowska była rzadko odwiedzana w pierwszych latach turystyki tatrzańskiej, długo nie było tu żadnej infrastruktury turystycznej - pierwszy schron w Dolinie Starorobociańskiej wybudowano w latach 1910/11. Funkcję schroniska pełniła także obecna Leśniczówka TPN. Schronisko w obecnej lokalizacji powstało z inicjatywy Warszawskiego Klubu Narciarzy. Miejsce na schornisko wybrano w 1928, pierwsze noclegi miały miejsce już w 1931 roku , oficjalne otwarcie nastąpiło w 1932 r. Schronisko było drewniane i miało 60 miejsc noclegowych, w 1938 stało się sławnez powodu planowego lotu balony stratosferycznego „Gwiazda Polski". Niestety schronisko spłonęło całkowicie pod koniec II wojny światowej. Nowy obiekt wybudowano w latach 1951-53. Obecnie gospodarzem schroniska jest Józef Krzeptowski - który jest także ratownikiem TOPR.



Schronisko Chochołowska

Schronisko na Polanie Chochołowskiej, największe w polskich Tatrach.

fot.: Paulina Wojciechowska

 

Od 16 października 2010 roku schronisko nosi imię Jana Pawła II. Karol Wojtyła był częstym gościem schroniska, odwiedził je także jako papież 23 czerwca 1983 roku (spotkał się wtedy również z przywódcą ówczesnej opozycji - Lechem Wałęsą)- Doliną Jarząbczą poprowadzono także szlak papieski na pamiątkę odbytej wówczas wycieczki. Wedle relacji zamieszonej na oficjalnej stronie schroniska papież W schronisku zdjął "wizytowe" buty, ubrał ciepłe skarpety i turystyczne buty, po czym szlakiem czerwonym wyruszył na pieszą wędrówkę. Po wyjściu ze schroniska udał się drogą w dół Polany Chochołowskiej, zatrzymując się przy szopie pasterskiej Andrzeja Gali Zięby z Witowa, który bacował w tym czasie na Polanie Chochołowskiej." - później spacerowano w głąb Doliny Jarząbczej. W czasie posiłku Ojciec Święty powiedział: ,,...żebym tak mógł tu dłużej posiedzieć". Była w tym zawarta cała tęsknota do turystycznego bycia z naturą, ale zbliżał się czas odlotu i wkrótce ruszono w powrotną drogę. Przed opuszczeniem biwaku - Papież podszedł do rwącego potoku, pochylił się, zamaczał rękę w górskiej tatrzańskiej wodzie i przeżegnał się.  Do wizyty przygotowywali się miesiącami pracownicy schroniska, żołnierze, a także .. funckjonariusze UB. Oczywiście - jak to w Polsce - wszystkie miejsca związane z pobytem Jana Pawła II są odpowiednio „ozakowane" - np. pamiątkowa tablica znajduje się na bacówce, którą odwiedził, pamiątkowy krzyż na miejscu w pobliżu Siwej Polany gdzie lądował helikopter, kapliczka w miejscu odpoczynku w Dolinie Jarząbczej.

 

Symbolem Chochołowskiej są krokusy - kwitnące najczęściej w kwietniu i będące (słusznie!) przyczyną masowych wizyt na Polanie Chochołowskiej. Wczesną wiosną cała polana jest fioletowa - usłana tysiącami krokusów - na tle ośnieżonych jeszcze gór. W piękny słoneczny dzień usłana kwiatami dolina wydaje się przedmaskiem raju :) „Krokusową porą" schronisko jest pełne turystów wszelskiej maści - co ma także tę wadę, że jeśli wracamy ze szlaku musimy dłuuugo stać w kolejce po obiad. Zawsze w takich chwilach marzy mi się przyjmowanie turystów szlakowo-pleackowych poza kolejnościąSmile Jeśli chcemy „wyśledzić" moment kiedy krokusy zakwitnę wystarczy śledzić stronkę internetową TPNu oraz oczywiście stronę schroniska.


krokusy i mnichy chochołowskie

Krokusy są symbolem schroniska na Polanie Chochołowskiej - dolinę odwiedzają wówczas tłumy turystów,

fot.: Paulina Wojciechowska

 

Chochołowska oferuje 121 miejsc noclegowych w pokojach h 2-, 3-, 4-, 6-, 8- i 14-osobowych, w razie braku miejsca istnieje możliwość nocowania „na glebie". Noc jak na warunki schroniskowe jest tutaj tania - ceny noclegu zaczynają się od 25 złotych w pokoju zbiorowym, honorwane są m.in. zniżki dla studentów i członków PTTK oraz dla grup poza sezonem. Wszystkie odwiedzane przez mnie pokoje wieloosobe usytuowane były w gorszych miejscach - oferujących widoki na sosnowy las... widoki na góry pozostawiono innym szczęśliwcom... Schronisko posiada także spory węzeł sanitarny - co oznacza, że kolejki do prysznicy są zwykle niewielkie.

 

Na swojej stronie Chochłowska podaje następujące ceny posiłków - śniadanie 15-20 złotych, obiad 35-40 złotych, kolacja 15-20 złotych - czyli ceny wysokie, jak to w Tatrach. Spcejalnością są deser czy kotlet chochołowski, jak w każdym tatrzańskim schrosnisku możemy oczywiście kupić szarlotkę Bufet niestety jest zamykany o 20 - a więc godziny jego otwarcia nie uwzględniają, że turyści z gór wracają późno. Schronisko dysponuje kuchnią turystyczną, w której całobodowo jest dostępny wrzątek - godnym uwagi jest fakt, że wrzątek człodobowo był dostępny zanim powstał projekt Zielone Schroniska z jego boilerami.



Chochołowska - wnętrze

Hol schroniska - tuż przed wejściem do głównego bufetu. Po 20:00 miejsce posiadówek turystów.

fot.: Paulina Wojciechowska

 

Dla turystów dostąpne są suszarnia turystyczna, przechowalnia bagażu oraz nart. W holu schroniska telewizor -czyli w wypadku ważnych wydarzeń sportowych musimy liczyć się z hałasującymi kibicami :) . Na pierwszym piętrze świetlica - dobra na całonocne imprezy. Dostępony także kiosk internetowy oraz ekran pokazujący pogodę i komunikaty TOPRu (zakupione w ramach projektu Zielone Schroniska). W sezonie w Kaplicy św. Jana Chrzciciela na Polanie Chochłowskiej odbywają się msze święte dla turystów. Kaplica została wybudowana specjalnie na potrzeby serialu Janosik. SmileW sąsiedztwie schroniska niewielka eletrownia wodna.


Do schroniska z Siwej Polany (parking, dojazd busów) dochodzimy szlakiem zielonym w czasie około dwóch godzin - idziemy wzdłuż Potoku Chochołowskiego, dnem doliny, brakuje stromych podejść czy jakichkolwiek trudnośći technicznych - czyli jest to droga dobra dla początkujących w chodzeniu z plecakiem czy dla rodzin. Możemy także dojechać bryczką do samego schroniska, rowerami do Leśniczówki TPN lub kolejką Rakoń - do Polany Huciska. Zimą możemy wziąć udział w kuligu - tu kręcone były sceny z filmu Potop. W sezonie droga jest mocno zatłoczona i dotarcie tutaj przypomina spacer po miejskim deptaku (już nie mówiąc o tym, że osoba idąca z większym plecakiem będzie przedmiotem podziwu/pogrady Wczasowiczów, których mija). Różnica wzniesień pomiędzy Siwą Polaną a Polaną Chochołowską to około dwustu metrów. W pierwszym odcinku naszej trasy od zachodniej strony otoczają dolinę dolimitowe turnie - Siwiańskie Turnie, Koryciańskie Turnie, Koryciańska Czuba. W okolicach Polany Huciska do szlaku dochodzi Ścieżka Nad Reglami. W dalszej części około czterokilometrowy wąwóz - z przewężeniami Niżną Bramą Chochołowską i Wyżnią Bramą Chochołowską, po drodze do schorniska mijamy Dolinę Starorobociańską - skąd odchodzą szlaki żółty na Iwaniacką Przełęcz oraz czarny na Siwą Przełęcz, później - Polana Trzydniówka, z której prowadzi szlak na Trzydniowiańki Wierch. Warto dodać, że Dolina Chochołowska to największa dolina w Tatrach - jej powierzchnia wynosi 35 km2 - w przeciwieństwie do pozostałych obszarów tatrzańskich nie jest własnością TPN lecz Wspólnoty Ośmiu Uprawnionych Wsi z siedzibą w Witowie.


Trzydniowiański Wierch

Grzbiet Trzydniowiańskiego Wierchu w kwietniu- jednego z nahłatwiej dostępnych szczytów w okolicach Doliny Chochołowskiej. Po lewej Starorobociański Wierch oraz Błyszcz i Bystra. Dostępny od strony Doliny Jarzęczej lub od Polany Trzydniówka przez Kulawiec.

fot.: Paulina Wojciechowska

 

Idąc od wschodu pierwszym szczytem w otoczeniu Doliny Chochołowskiej jest Ornak - najwyższa kumulacja w grzbiecie ma wysokość 1854 m.n.p.m. - jest dostępny od Przełęczy Iwaniackiej lub z Doliny Starorobociańskiej (czarny szak wprowadzający na Siwą Przełęcz). Najwyższy szczyt w regionie Chochołowskiej, a zarazem najwyższczy szczyt polskiej części Tatr Zachodnich to Starorobociański Wierch (2175 m.n.p.m) - znajdujący się już w głównej grani Tatr. Kolejnym dwustysiecznikiem na grani jest Kończysty Wierch - gdzie spotyka się granią Trzydniowiańskiego Wierchu. Dalej granią możemy osiągnąć wierchołek Jarząbczego Wierchu (2147 m.n.p.m.), później Łopata, a za Dziurawą Przełęczą - Wołowiec (2064 m.n.p.m.). Na przełęcz między Wołowcem a Rakoniem dochodzi zielony szlak poprowadzony przez Dolinę Wyżnią Chochołowską. Idąc dalej szlakiem granicznym mijamy jeszcze Rakonia i Grzesia (1654 m.n.p.m.) Ten ostatni dostępny jest łatwym zółtym szlakiem z Polany Chochołowskiej w czasie ok. 1:30 h. Na Grzesiu stoi charakterystyczny krzyż, postawiony w 1983 roku przez Słowaków na pamiątkę solidarnościowcy spotkań. Przejście w całotści tzw. „pętli chochołowskiej" to ciekawa, ale też wymagająca kondycyjnie, całodniowa trasa z trzema stronymi, dwustometrowymi podejściami.

 

Ponadto dolinami Jarząbczą, Starorobociańską, Iwaniacką oraz grzbietem Grzesia i Rakonia poprowadzone są szlaki narciarskie. Schronisko jest zimą chętnie odwiedzane przez narciarzy, także tych poruszających się poza znakowanycmi szlakami. Schronisko jest bazą kursów skiturowych. We wrześniu 2012 roku obył się pierwszy bieg górski na Wołowiec i Rakoń - czas pokaże czy bieg wpisze się w kalendarz coraz popularniejszych imprez dla górskich biegaczy.

 

Najbliższe schronisko znajduje się na Hali Ornak - ok. 2,5 godzinna trasa wiodąca żółtym szlakiem przez Przełęcz Iwaniacką.

 

W okresie 15 czerwca - 31 października Chochołowska jest atrakcyjną bazą wypadową na szlaki słowackie - z resztą pierwszy wyznakowany szlak w tej okolicy prowadził z Polany Chohcołowskiej na Wołowiec - skąd już blisko na Rohacze. Szczyty te różnią się od łagodnych, kopulastych wierzhołków Tatr Zachodnich - nie bez powodu nazywane są „słowacką Orlą Percią".


Stronka schroniska: http://www.chocholowska.zakopane.pl/index2.html

Telefon (18) 207 05 10


Autorka Paulina Anna Wojciechowska

Redaktorka Działu Trekking



Comments
  • There are no comments yet
Read more

 

BIEGI GÓRSKIE: czytaj

 

ROWERY GÓRSKIE:  czytaj

 

SKITURY:  czytaj

 

SPELEOLOGIA: czytaj

 

TREKKING: czytaj

 

WSPINANIE: czytaj

Copyright by planetagor.pl